H&S: Ostatni Wasz materiał zaprezentowany w sieci, to wydawnictwo koncertowe, nawiązując do poprzedniego pytania, zapytam o płytę – planujecie w najbliższym czasie wydanie czegoś na nośniku fizycznym?

 

Danse Macabre: W lipcu, na festiwalu Castle Party miała premiera naszej płyty Live 2021 z jednym numerem studyjnym, i tu małe sprostowanie, płyta jest wydana na CD. Co do nowej płyty to powiem tak - lubię pracę w studio, ale wolę koncerty .

 

H&S: Czy wpisujecie się obecnie panujący trend renesansu płyty winylowej, może Wasz nowy krążek wydacie również na winylu?

 

Danse Macabre: Póki co nowej płyty nie będzie ale .... możliwe że coś wydamy właśnie na winylu, z tego co już nagraliśmy.

 

H&S: Na koniec banale pytanie, jednak odpowiedź z pewnością zainteresuje Waszych fanów – plany koncertowe na 2022 rok?

 

Danse Macabre: Te najbliższe potwierdzone to 6 lutego Wrocław klub Niebo Cafe, 25 marca Kraków Garage Pub, 26 marca Gotycka Noc w Krakowie, to taka większa impreza z wystawą malarską i poezją,  czyli idealna impreza dla nas.

 

H&S: Dziękujemy serdecznie za wywiad i życzymy wielu sukcesów, występów, koncertów i corasz wiekszego grona fanów.dla nas.

H&S: Wasza twórczość osadzona jest w mrocznej przestrzeni, przez większość słuchaczy i mediów została przyporządkowywana do nurtu gotyckiego, czy zimnej fali - czy zgadzacie się z taką klasyfikacją?

 

Darek:  Akurat lubię szufladki , na pewno dużo słychać w naszych poczynaniach rocka gotyckiego, trochę zimnej fali, nowej fali, zresztą takie jest założenie zespołu grać właśnie taką muzykę .

 
Ola: Myślę, że muzyka Danse Macabre ma poniekąd jakiś związek z nurtem gotyckim, zimnym graniem, wybrzmienie gitarowe Darka z pewnością troszkę to zdradza i słychać wpływy zespołu np. The Cure.
 
H&S: Z pewnością wielokrotnie pytano Was o nazwę, ja w nawiązaniu do niej chciałbym zapytać, jak bliski jest Wan problem przemijania i nieuchronności śmierci, czy jest jedynie muzyczną i sceniczną kreacją, czy gości również w Waszym codziennym życiu? Jesteście mrocznymi postaciami?
 
Darek: H mmm nie jestem człowiekiem ponurym, mam tak zwany czarny humor, ale też mocno jestem osadzony w gotyckich klimatach, uwielbiam mroczne filmy, przeczytałem sporo, że tak to określę, klimatycznych czy trudnych książek, uwielbiam wystawy malarskie inspirowane gotykiem.
 
Ola: Uważam, że każdy z nas posiada dwie twarze, ma swoje demony, słucham ciężkiej muzyki, utożsamiam się z nią, ale nigdy nie uważałam siebie za ponurą postać.
 
H&S: Ostanie dwa lata, to trudny czas dla artystów, wielu nie mogąc zrealizować wszystkich planów koncertowych,  skupiało się na tworzeniu nowego materiału, przygotowaliście również coś nowego dla swoich fanów.
 
Danse Macabre To prawda, to był trudny czas, brakowało koncertów, my zrobiliśmy kilka numerów w tym czasie, ale też rok temu wraz z zaproszonymi gośćmi zagraliśmy koncert w Silesia Music Studio koncert z okazji XXX lecia zespołu.

 

Zadebiutowali ponad trzydzieści lat temu Gliwicach, nazwę  - Taniec Śmierci - zaczerpnęli od popularnej w kulturze i sztuce okresu średniowiecza alegorii. Tworzą, koncertują, nagrywają do dziś.

Zapraszamy do lektury wywiadu z muzykami zespołu Danse Macabre.

 

Magazyn Muzyczny Heart&Soul: Danse Macabre powstał w 1991 roku,  nie wliczając przerw jesteście zespołem z ponad trzydziestoletnim stażem, przez ten czas wielokrotnie zmieniał się skład grupy – w jakim składzie tworzycie i występujecie obecnie?

 

Danse Macabre: To prawda skład zmieniał się wiele razy , wynikało to z wielu powodów np. inna wizja muzyczna, sprawy zdrowotne, itd. Dzisiaj skład tworzą Aleksandra Kuczmańska - śpiew, Darek Kłosowicz - gitara i nasz sideman Ar Tailheg - instrumenty klawiszowe.

 

H&S: Nie zapytam o Wasze muzyczne inspiracje, jednak chętnie poznam od czego zaczęła się Wasza przygoda z muzyką, jako słuchacza, pamiętacie pierwsze kupioną płytę lub taką, która przetrwała próbę czasu i do dziś chętnie do niej wracacie?

 

Darek: Sisterhood - Gift to moje pierwsze zetknięcie z muzyką gotycką, uwielbiam ten album do dziś, oczywiście znałem już Joy Division, Bauhaus, Curów, ale Gift sprawił że zacząłem grać w tych klimatach.

 

Ola: Pamiętam, że moją pierwszą prawdziwą inspiracją była wokalistka pop-rockowej grupy - Avril Lavigne. Miałam wtedy 13 lat. To dzięki niej pokochałam grę na gitarze klasycznej i zaczęłam śpiewać, wkładałam wtedy szerokie bojówki, trampki i męskie krawaty! ( śmiech ). W późniejszym czasie były to już nurty metalowe, zauważyłam, że im jestem starsza tym słucham coraz bardziej chaotycznej i cięższej muzyki! ( śmiech ).

Wywiad z zespołem DANSE MACABRE

( 05.02.2022)